niedziela, 17 czerwca 2018

Odrobina bajkowości

Pozostając w klimacie obróżek - bo ostatnio duży urodzaj tego gatunku u mnie - prezentuję absolutnie cukierkową obrożę, która powstała dla Maksa. Jako prawdziwy mężczyzna nie boi się on odcieni fioletu oraz jednorożców, ba, nosi je z wypiętą piersią i chwali się swoim eleganckim outfitem! Powiem Wam, że sama z chęcią bym taką obrożę założyła sobie lub któremuś z moich czworonogów, ale (nie)stety mamy już tak dużo obróżek, że muszę się ograniczać :( zwłaszcza, że szkoda mi tak ślicznych tworów na błotno-łąkowe spacery i noszą je tylko od święta.

Em

piątek, 11 maja 2018

Mamutowa obroża

Wspominałam o niej w pierwszym popowrotnym poście, wybierania kolorów i wzorów było duuużo, ale chyba w końcu się udało osiągnąć odpowiedni poziom słodyczy :) Cóż więcej mogę napisać - zupełnie obrożowa obroża i mój pierwszy uszytek po przerwie (oho, właśnie mi się przypomniało, że w owej przerwie powstał dla Beo kombinezon zimowy i pokrowiec na komputer dla Mamy, no, to chyba nie było tak źle!).


czwartek, 3 maja 2018

Powrocik [i workoplecak!]

Nie mogę obiecać, że będę pisać hiperregularnie, ale bardzo się postaram! Egzaminy już za mną (poszły świetnie, wiec opłacało się nieco zaniedbać bloga). W między czasie trochę się leniłam w kwestiach rękodzielniczych, ale kilka razy wyjęłam aparat! Za to wczoraj, żeby uczcić koniec egzaminów, zabrałam się za szycie! Powstała mamutowa obroża dla koleżanki i worko-plecak z pegazorożcami! Dzisiaj zaprezentuję ten drugi.