piątek, 16 czerwca 2017

Len

Szczeniak motywuje do porannego wstawania najbardziej na świecie. W związku z tym codziennie najpóźniej o 6 jestem na nogach (lub moja Mama, której bardzo za to dziękuję). Po załatwieniu wszystkiego co najważniejsze odbywa się karmienie "lwów", a potem musimy się pobawić w ogródku. Ostatnio spotkałam w nim (jak co dzień) kępkę lnu, była orosiona (w sensie, że była na niej rosa) i przepięknie oświetlona przez wschodzące słońce. Nie mogłam się powstrzymać i wróciłam do domu po aparat.
Już niedługo szykuje się wielkie (dosłownie) szycie, nie mogę się doczekać! Efekty zobaczycie oczywiście tu na blogu.
Z innych informacji - w Internecie pojawił się dzisiaj mój drugi blog - PSIAMIĘTNIK, na który zapraszam wszystkich Fanów moich psów i Osoby chętne na więcej tekstu, który wychodzi mi spod klawiatury.


Em

wtorek, 6 czerwca 2017

Beowulf

Jak zapowiadałam w ostatnim poście - nasza rodzina powiększyła się już prawie dwa tygodnie temu o bardzo uroczego (choć momentami też bardzo irytującego ;) ) szczeniaczka. Na imię mu Beowulf, zdrobniale Bej, Bejcioszki i... różnie inaczej. Jest bardzo sympatyczny, choć potrzebuje żeby "zabezpieczać mu tyły", bo kiedy spotka na swojej drodze coś strasznego (jak samochód sąsiada wjeżdżającego na podjazd obok), to przybiega się schować pod nogami :P Kocha mizianko, chociaż obcy ludzie nie są zbyt fajni - pracujemy nad niebaniem się, bo miłość nie jest konieczna (dzięki Lavie znam wady kochania każdego ludzia). Nie będę wdawać się w szczegóły wychowawcze, bo do tego będzie blog nr 2 (już prawie prawie!).


sobota, 20 maja 2017

Mleczyk

Tydzień temu poszłam z Lavą na niezobowiązujący spacer dla przyjemności, ale gdy dotarłam na łąkę ruszyłam sprintem do domu (a wierzcie mi, że w nieco przydużych kaloszach pod górkę o nachyleniu... dużym, nie jest to łatwe). Światło było przepiękne, w powietrzu latały jakieś zabawne owady, mlecze zaczęły się zamykać... Słowem - pięknie. Oczywiście większość zdjęć przedstawia Lavę, więc zobaczycie i je, ale dzisiaj pora na kwiatka. Nie jestem specjalistą w dziedzinie fotografii kwiatków, w ogóle nie jestem specjalistą w dziedzinie fotografii, ale nawet regresy mi ostatnio nie przeszkadzają, bo czasami, żeby pójść naprzód, trzeba zrobić kilka kroków w tył.
A już za 6 dni... info w poprzednim poście :D


Em