BabyNinja ma już swojego przyszłego właściciela. Miał powędrować do swojego domu w zeszły weekend ale, że byłam chora i nie chciałam zarazić wcale już nie małego Malucha ;) to BN mieszka jeszcze u mnie na kanapie.
Pozdrawiam ciepło,
Em
PS Szykujcie się, bo będzie tutorial na obrożę. Pojadę dzisiaj po południu zdobyć potrzebne materiały i zrobię co należy ;) Wy też możecie się już zaopatrzyć w taśmę nośną (grubość szyi zwierzaka + zakładka na regulację + 10-15 cm na zakładki i przypadki ;)), zaklikacz, regulator (pasujące szerokością do taśmy nośnej) i materiał, który będzie na wierzchu obroży.
Baby Ninja skradł mi serce...
OdpowiedzUsuńNie tylko Tobie ;)
UsuńEm, czy BN jest spokrewniony z Foszastymi Królikami? Podobnie im z oczu patrzy;)
OdpowiedzUsuńOn jest spokrewniony z Ninją ;) Tylko, że to wersja Baby ;)
UsuńBN jest genialny ;-) Co do tutków, też świetnie, ale nie mam psa. Ani konia :D
OdpowiedzUsuń